Wpisy z Wrzesień, 2009

Istnienie miast

30 września 2009  | 
Tagi: , , , , , , , , ,  |  Kategorie: Osadnictwo

4Miast od początku swego istnienia były miejscem, gdzie mieszały się różne kultury oraz religie. Wzajemna wymiana myśli społecznej, doświadczenia, tradycji i wiedzy sprzyjała ciągłemu rozwojowi. Miało to ogromny wpływ na specyfikę mentalności, tolerancje oraz akceptację innowacji. Miasto to również miejsce, na którym istnieje złożony system gospodarczy. Wszelkie dziedziny gospodarki współpracują ze sobą i gwarantują wzajemne istnienie. Między innymi infrastruktura techniczna, składająca się z sieci transportowej, wodociągowej oraz energetycznej- ułatwia ona sprawne działanie oraz daje możliwości zwiększenia zatrudnienia. Mieszkańcy miast mogą również poszczycić się wyższymi zarobkami oraz większym wyborem i dostępem do większości zawodów. Ponadto łatwiej zmienić zawód i poszerzyć swoje kwalifikację. Miasto daje większe szanse na zdobycie wykształcenie, szczególnie wyższego oraz ułatwia dostęp do kultury i nauki. Młodzież miejska ma szanse na lepszy start w życiu, niż ich koledzy z prowincji. Ponadto bliskość do służb ratowniczych i medycznych zapewnia dłużę życie i lepszą opiekę zdrowotną. Mieszkańcy miast są w stanie w większym stopniu zaspokoić swoje pragnienia, zarówno te materialne i niematerialne. Dobrze rozwinięta działalność usługowa i rozrywkowa zlokalizowana jest najczęściej w największych miastach.

Jednym z kosztów działalności miast jest tak zwany klimat miejski. Chodzi tutaj głównie o dużą emisję zanieczyszczeń do atmosfery, co znacznie odbija się na wdychanym przez nas powietrzu. Ponadto skutkuje to mgłami, częstymi zachmurzeniami oraz kwaśnymi opadami. Naukowcy informują, że szkodliwe substancje mogą podwyższać temperaturę miast nawet o kilkanaście stopni Celsjusza. Zanieczyszczone powietrze szkodzi nam w dużym stopniu. Powoduje choroby układu oddechowego i oczu, alergię, bóle głowy oraz ogólne złe samopoczucie. Zanieczyszczenie utrzymujące się tuż nad aglomeracjom nazywane jest smogiem. Sen z powiek mieszkańców miast spędza komunikacja oraz nieustający hałas. Alternatywą dla niewygodnego transportu oraz niekończących się korków może być metro. Jednak jego budowa jest niezwykle kosztowna. W miastach o wiele szybciej rozpowszechniają się schorzenia zakaźne oraz choroby cywilizacyjne. Do tych ostatnich możemy zaliczyć nowotwory oraz choroby układu krążenia. Ponadto mieszkańcy miast są bardziej narażeni na urazy i wypadki. Duże miasta to także miejsce zmożonej patologii i zaburzeń psychicznych. Wynika to z anonimowości i braku wystarczającej kontroli społecznej. W małych miasteczkach i wsiach ludzie doskonale się znają i wzajemnie kontrolują, co zapobiega wyżej wymienionym przypadkom.

Historia osadnictwa

25 września 2009  | 
Tagi: , , , , , , , ,  |  Kategorie: Osadnictwo

1Pierwsze osady nie prowadziły trybu stałego. Zdobywano pożywienie dzięki łowiectwu i zbieractwu. Grupy tworzące osady przenosiły się, co jakiś czas, najczęściej sezonowo lub wtedy, gdy występował niedostatek zwierzyny i jadalnej roślinności. Współcześnie takie osadnictwo spotykamy na obszarach wyjątkowo niekorzystnych pod względem przyrodniczym dla człowieka. Ludzie prowadzący taki tryb życia zamieszkują pustynie, lasy równikowe, tundrę oraz góry. Podstawą zmian osadnictwa było rolnictwo, a później hodowla. Człowiek związał się z ziemią, co było bodźcem do zorganizowania stałych osad i skupisk ludzi. Proces ten przejawiał się budowaniem stałych i solidnych domostw. Ludzie wybierając tereny na miejsca zamieszkania kierowali się przede wszystkim żyznością i bliskością zbiorników wodnych. O miejscu zamieszkaniu decydowało rolnictwo. Główną przyczyną stałego osadnictwa były warunki przyrodnicze wykorzystywane przez człowieka. Rozwój roli i hodowli zwiększył ingerencję człowieka w przyrodę i spowodował zwiększenie liczby ludności osad. Charakter osadnictwa jest ściśle zależna od działalności gospodarczej człowieka. Ludzie w miastach egzystują blisko miejsc zatrudnienia tworząc duże skupiska, natomiast osady wiejskie zlokalizowane są w ośrodkach rolniczych, oddzielone polami uprawnymi.

Za wieś uważa się osadę, na której dominuje budownictwo jednorodzinne. Mieszkańcy wsi są nieliczni i utrzymują się z rolnictwa. Z obszarem wiejskim są związane użytki rolne. Zaliczmy do nich grunty orne, łąki, pastwiska oraz sady. Wielkość oraz organizacja wsi zależy od środowiska naturalnego. To z niego czerpane są stosowane kiedyś i obecnie materiały budowlane takie jak drewno, glina, kamienie, liście palmowe, czy nawet bryły lodu i śniegu. Wszystkie te tworzywa wpływają na wygląd domów i pomieszczeń gospodarczych. Może to być między innymi kształt dachu, grubość ścian lub wielkość drzwi. Gdy tworzono pierwsze osady przestrzegano tak zwanego tradycyjnego planu wsi i domu. Najczęściej układ domostw koncentrował się wokół miejsca zamieszkania wodza, a inne budowle rozciągały się wzdłuż głównej drogi bądź rzeki. W osadnictwie dużą role odgrywa również wielkość wsi. Istnienie małych gospodarstw sprzyja funkcjonowaniu dużych wsi, których mieszkańcy żyją w sporych skupiskach. Natomiast duże podmioty gospodarskie zajmują większe tereny pod uprawy, co sprzyja osadnictwu rozproszonemu.
Zabudowa rolnicza może być związana z zamożnością rolników. Domy bogatych mieszkańców wsi często są okazalsze i trwalsze oraz zbudowane z materiałów rzadko używanych w środowisku lokalnym. Ważnym bodźcem jest także historia. Przykładem mogą być kolonie kopiujące styl metropolii.

Jesień i zima w ogrodzie

22 września 2009  | 
Tagi: , , , , , , , , ,  |  Kategorie: Ogród

6Obok wiosny druga pora roku, kiedy to w ogrodzie nie brakuje pracy. Po wykopaniu cebulek oraz ostatnich ściętych suchych kwiatach róż i wstawienia roślin zimujących w domu do wnętrz, przystępujemy do ostatnich sezonowych prac w ogrodzie. Najważniejsze jest okrycie roślin, które są mało odporne na mróz. Na ogół chodzi tu o róże, rododendrony i młode rośliny, sadzone tej jesieni.Róże kopczykujemy. Polega to na okryciu bryły korzeniowej za pomocą ziemi, suchych liści i obfitej warstewki kory ogrodniczej. Taki kopczyk można usypać wysoko do połowy pędów (przy różach młodych) i na samej bryle korzeniowej u okazów starszych. Nie tniemy róż, kiedy mogą nadejść mrozy! Krzewy mogłyby zmarznąć. Różom wysokopiennym należy okryć korzenie oraz koronę. Najskuteczniej owinąć ją wełną ogrodniczą, a pomiędzy włókna wsypać korę. Rododendron, z racji tego, że ma bardzo płytki system korzenny, czyli korzenie blisko pod powierzchnią ziemi, musimy skrzętnie okrywać co roku. Nadają się do tego suche liście i kora, układamy je obficie na korzeniach, na wierzchu możemy ułożyć trochę gałęzi, by wiatr nie rozwiał okrycia. Rododendron jest wrażliwy na mroźny wiatr, dlatego też, jeśli tylko mamy możliwość, spróbujmy go przed zimowym wiatrem osłonić. Młodym iglakom, jako okrycie, wystarczy kora ogrodnicza. Starszych okazów nie trzeba okrywać na zimę.

Wbrew pozorom również zimą trzeba zajrzeć do ogrodu i sprawdzić, co w nim słychać. Oczywiście zimą mamy bardzo mało pracy w ogrodzie, raczej doglądamy tylko roślin, które zimują w domu. Jednak warto raz w miesiącu zerknąć na ogród, by naprawić ewentualne szkody poczynione przez wiatr, mróz i śnieg lub deszcz. Przede wszystkim pilnujmy okryć zimowych na różach i innych krzewach i jeśli ulegną jakimkolwiek uszkodzeniom, obsuną się lub rozpadną, należy je ponaprawiać. Dlatego też po jesiennym okryciu roślin, zatrzymajmy sobie na wszelki wypadek trochę kory ogrodniczej. Podobnie jeśli kryjówki jeży ulegną zniszczeniu, po cichu zatkajmy dziury gałęziami. Pamiętajmy o dokarmianiu ptaków. Najwięcej kręci się przy domostwach sikorek bogatek i wróbli, ale często też przylatują sikory modre lub czyżyki. Codziennie trzeba dosypać świeżej karmy i usunąć ewentualne resztki. Zaglądajmy do karmnika zwłaszcza podczas zamieci śnieżnych, ptaki są głodne i przemarznięte, ponadto przyzwyczajone do tego, że karmnik jest zawsze pełen, będą czekały na swoją porcję karmy zamiast szukać czegoś do jedzenia gdzie indziej.

Szkodniki w ogrodzie

22 września 2009  | 
Tagi: , , , , , , , ,  |  Kategorie: Ogród

42Lato jest lubiane nie tylko przez nasze rośliny, ale również przez te stworzenia, których nie chcemy spotykać. Najczęściej ze szkodników spotykamy w ogrodzie mszyce. Są zielone, czarne bądź słomkowe, a ich ulubionym przysmakiem są młode pączki róż. Mszyce i inne podobne owady zwalczamy środkami chemicznymi w sprayu takimi jak Decis firmy Bayer. Jest on bardzo wydajny, niewielką ilość środka rozpuszcza się w wodzie i opryskuje krzewy i inne rośliny. Decis jest dość skuteczny, rano spryskane rośliny już wieczorem mają się lepiej, a mszyce opadają lub giną na krzewach. Pamietajmy, że opryski środkami chemicznymi najlepiej robić w dni niedeszczowe. Deszcz spłukuje preparat, przez co jego skuteczność nie jest dobra, sprzyja też powracaniu mszyc na krzewy. Pośrednio za mszyce w ogrodzie są odpowiedzialne mrówki. “Hodują” je one dla słodkiego mleka, które te wydzielają. Jeśli zwalczymy mrówki, pozbędziemy się też większości mszyc. Na mrówki sprawdzonym i bardzo skutecznym preparatem jest Substral na mrówki. Granulat wysypujemy w pobliżu gniazd. Jest on traktowany przez mrówki jako pożywienie, zanoszą go one do gniazda i tam wraz z królową giną od trucizny. Utrapieniem są również gąsiennice, które żerują na liściach roślin i młodych pędach. Gąsiennice wykluwają się z jaj składanych przez motyle. Same motyle szkód nie robią, ponieważ żywią się nektarem, natomiast gąsiennice są wyjątkowo żarłoczne, zjadają dziennie o wiele więcej niż same ważą. Niestety nie ma skutecznych środków na gąsiennice, można użyć tego samego preparatu, co na mszyce lub po prostu wyzbierać gąsiennice ręcznie.

Są jeszcze bardziej męczące niż owady, ale również na nie można znaleźć kilka sposobów. Ślimaki zjedzą w naszym ogrodzie wszystko poza szpilkami iglaków. Są wszystkożerne, a najbardziej smakują im młode listki i pączki kwiatowe. Żeby ochronić rośliny przed ślimakami, zarówno winniczkami, jak i pomórnikami (bezmuszlowymi), można kupić specjalny środek z serii Substral. Ma on postać niebieskiego granulatu, który rozsypujemy w pobliżu roślin. Ślimaki go zjadają, po czym otrute zdychają. Problem tylko taki, że trzeba je wyzbierać i wyrzucać, a jeśli mamy w domu małe dzieci bądź psy, czy koty, lepiej z takiego chemicznego sposobu póki co zrezygnować. Wokół rabat z kwiatami można ułożyć dywanik ze szpilek iglaków, dla ślimaków jest to przeszkoda nie do przejścia. Trzeba tylko pilnować, by się nie popsuła i uzupełniać ewentualne braki. Inny sposób to zwykła kuchenna sól. Można ją sypać dookoła donic. Nie nadaje się na rabaty, bo może szkodzić roślinom. No i oczywiście trzeba się od czasu do czasu przejść po ogrodzie, wyzbierać ślimaki i wyrzucić lub wynieść gdzieś dalej. Latem winniczki można wywieźć do skupów. Regularne przystrzyganie trawnika również zapobiega wędrówkom ślimaków, ponieważ niska, ostra trawa utrudnia im poruszanie się. Krety można odstraszyć pułapkami dźwiękowymi albo starym sposobem nałożonej na kij plastikowej butelki i wbicia go w ziemię. Są też pułapki, do których mozńa kreta złapać, nie robią mu krzywdy, a kreta wypuszczamy potem w lesie.

Uprawa róż

12 września 2009  | 
Tagi: , , , , , , , , ,  |  Kategorie: Ogród

22Od wieków ludzie sadzą róże i tak samo od wieków róża pozostaje królową ogrodów. Najbardziej odpowiedni czas na sadzenie róż to jesień: wrzesień – październik, jednak można to też zrobić wiosną. Trzeba tylko wziąć pod uwagę, że mogą wówczas tego roku nie zakwitnąć. Na sadzenie wybierz pochmurny dzień, ale sadz róże w miejscach słonecznych, róże kochają słońce i bez niego kiepsko kwitną. Zanim posadzisz krzew, zamocz bryłę korzeniową w letniej wodzie na kilka godzin. Dół powinien mieć szerokość dwukrotnie większą od bryły i wysokość taką, by korzenie sięgały dna i swobodne zwisały. Na dnie dołu usyp kopczyk i równo rozłóż na nim korzonki, przysyp korzenie świeżą ziemią zmieszaną z nawozem do róż, przyklep i obficie podlej. Róże mają głęboko osadzony i rozgałęziony system korzeniowy, dlatego też podczas każdego podlewania musisz przeznaczyć na jeden krzew około 5-10 litrów wody, w zależności, czy podlewasz młodziutki krzew, czy starszy. Im starszy, tym głębiej ukryte korzenie. Pamiętaj, by podczas sadzenie róży wysokopiennej, wraz z pniem, wkopać w ziemię palik, do którego pień będzie przywiązany.

Dla początkujących dość trudne, ale łatwo nabrać w tej sztuce doświadczenia. Róże przycina się na przełomie marca i kwietnia lub w kwietniu. Nie robi się tego zbyt wcześnie, bo ewentualne przymrozki, które wczesną wiosną są dość powszechne, mogą wniknąć przez rany po cięciach do wewnątrz i krzewy zmarzną. Młodych róż nie przycinamy w pierwszym roku, pozbywamy się tylko zeschniętych gałęzi i takich, które się krzyżują. Starsze krzewy przycinamy co roku. Cięcia prowadzimy pod skosem, od zewnątrz do wewnątrz, aby w razie deszczu woda nie stała na ranach, a z nich spływała. Tniemy pędy nad drugim lub trzecim oczkiem. Raz na kilka lat można przeprowadzić na krzewach cięcie odmładzające. Wycinamy wówczas pędy słabe (cienkie gałązki), krzyżujące się (tak zwane prześwietlanie), można również ściąć te pędy, które zakłócają nam harmonię całości krzewu. Krzewom słabym fundujemy mocne cięcie wszystkich pędów, zostawiając dwa lub trzy silne, grube gałęzie. Różom, które już kwitną, ścinamy główki przekwitniętych kwiatów. Jeśli zależy nam na dużych kwiatach, obcinamy wszystkie pączki otaczające pąk główny. Z zasady nie przycina się róż pnących, poza usuwaniem zeschniętych gałęzi.